Siemcia , troche mnie tu nie bylo ...
w piątek pojechałam do rodziny i do chłopaka i przyjaciół <3
W sobotę byłam na komunii ... u Zuzi :*
Byl ze mna Adrian moj kochany mis ;* lecz musiałam się fochnac zeby ze mna pojechał ..
Na komunii przy kościele mnie prawie nikt nie poznal ... a zwłaszcza kolega mojego misia ... co potem sie dowiaduje ze musiał dzwonic do Adriana zeby spytać sie czy to ja... Jego Meery tutaj stoję :) ...
Wróciłam w niedziele co stanęliśmy do rodziny w Włoszczowie która ma kota ... i mam uczulenie na nie niestety ;( i do teraz mnie trzyma ...
Nogi od szpilek mnie strasznie bolały ... ale jakoś chodzę :P
Teraz w ta sobote bedzie kolejna komunia w Włoszczowie ...








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz