Dziś był fajny dzień .. był koniec wymiany mało lekcji mimo ze z 7 bylismy zwolnieni to i tak wiekszosc uciekło z 6 lekcji ^^
Po szkole pojechałam se z Tinką do Agory do Bytomia ;p
Towarzyszyłam jej w wyborze prezentu dla An.
dalszych szczegółów nie będę pisać bo mi się nie chcę ..
Potem poszłyśmy na dworzec ..Tina pojechała do siostry... a ja zostałam sama w wielkim mieście czekałam na autobus pół godz. ;(
po chwili zrobiło się ciemno i zaczęłam się bać ...pisałam sb z Pawlikiem , i do mnie zadzwonił ;*
od razu mi się lepiej zrobiło...
umie pocieszyć ;*
he he dłuższe włosy ;*
A z moim Bartusiem ciężko chyba się rozstaniemy ;(
w sumie nie chce na nikogo zwalać winy ale większośc to przez niego chce skończyć ;(
Nie ma łez, nie ma słów, które bolą
Czuję stres, a zarazem ukojenieBo mimo wszystko wiem, że ja mam czyste sumienie
A ty co możesz powiedzieć, skoro dawno wyszło na jaw
Kto ciągle udawał, no a kto się kurwa starał
Pytasz gdzie jest wiara? Pomińmy to pytanie
Ej, kochanie, ten kawałek traktuj jak ostatni taniec
Trzymam cię w ramionach ale na koniec wypuszczam
Muzyka przestaje grać, gasną światła, milkną usta
Sala jest pusta, trzymasz mnie za rękę, ale puszczam twoją dłoń
I nie złapię nigdy więcej. Mocno bije serce, lecz nie wymieniamy zdania
Więc odwracam się na pięcie odchodząc bez pożegnania
To chyba na tyle papa ;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz